Skąd wziął się tytuł „Pieśń lodu i ognia”

O czym jest większość osób już wie: walka o władzę, w fikcyjnym, znakomicie wykreowanym przez George’a R.R. Martina świecie, w którym Siedmioma Królestwami rządzi ten kto zasiada na żelaznym tronie. Jednak z jakiś przyczyn “Pieśń lodu i ognia” to właśnie “Pieśń lodu i ognia”, a nie “Gra o tron” jak wynikałoby z zarysu fabuły. O co więc chodzi z tym tytułem.

Pieśń lodu i ognia to seria książek:

  • „Gra o tron”,
  • „Starcie królów”,
  • „Nawałnica mieczy. Śnieg i stal”,
  • „Nawałnica mieczy. Krew i złoto”,
  • „Uczta dla wron. Cienie śmierci”,
  • „Uczta dla wron. Sieć spisków”,
  • „Taniec ze smokami. Część I”,
  • „Taniec ze smokami. Część II”,
  • „Wichry zimy”,
  • „Sen o wiośnie”.

O czym jest Pieśń lodu i ognia ?

W tej jakże trudnej grze istotną rolę odgrywają wielkie rody Westeros: Arryn, Baratheon, Greyjoy, Lannister, Martell, Tyrell, Stark i Targaryen, te nazwiska wywierają największą rolę w rozwoju sytuacji geopolitycznej. Każdy ród Siedmiu Królestw ma swoją dewizę, w tym przypadku najistotniejsze są dwie: “Ogień i krew” Targaryenów i “Nadchodzi zima” Starków. Targaryenowie trzysta lat przed rozpoczęciem akcji pobili Siedem Królestw i zjednoczyli je w jedno. Wyróżniało je jedno: mieli smoki, które jednak skarlały i wymarły. W wyniku rebelii podczas panowania Aerysa II, zwanego Szalonym Królem, ocaleni musieli uciekać z Westeros, Viserys i jego siostra Daenerys znajdują się w Essos, za wielkim morzem. Rodzeństwo pragnie jednak wrócić do domu. Nie zagłębiając się w szczegóły, dzięki Dany z trzech smoczych jaj uważanych za piękne, ale martwe, wykluwają się smoki. Starkowie władają na odległej, zimnej Północy. Ich herbem jest wilkor, dlatego przygarniają znalezione przypadkiem szczenięta. Dzieci mają swoje własne wilki. Jak widać poza dewizami związanymi z tytułem sagi, te rody łączą także nietypowe zwierzęta. Analizując co można dojść do wniosku, że “Gra o tron” dotyczy tak naprawdę walki pomiędzy Targaryenami a Starkami, rozpoczętej podczas buntu przeciwko szalonemu królowi. Lub dla bardziej wtajemniczonych, miłości pomiędzy dwójką ich przedstawicieli jeszcze przed rebelią.

Za murem

Północ od jeszcze zimniejszej i mroczniejszej części kontynentu oddziela mur. Stojąc na ziemi, nie widać, jego końca, bo przysłaniają go chmury. Tego miejsca strzeże Nocna Straż, aby nic nie przedostało się do Westeros. Strażnicy głównie walczą z Dzikimi, ale od pewnego czasu wysyłani zwiadowcy zaczynają znikać. Za murem pojawia się kolejny, dawno zapomniany gatunek: Biali Wędrowcy. Przypominają ludzi, lecz są od nich znacznie groźniejsi i zdecydowanie bardziej przerażający. Zabija ich tylko ogień, valyriańska stal (wykonania z niej broń jest najrzadszą i najdroższą) oraz smocze szło (równie rzadkie). Tu widać kolejną walkę pomiędzy lodem i ogniem.

Czy o którąkolwiek z tych interpretacji chodziło Martinowi podczas pisania? To chwilowo wciąż zagadka.